• Tajemnica piwnicy przy Michałkowickiej 17A

Franciszek Sowa, lat 80, emerytowany hutnik, artysta, człowiek z pasją. Przez 38 lat pracował w Hucie Jedność na stanowiskach stalokopisty w dziale kontroli technicznej i dyspozytora huty. Żonaty z  Danutą, jest ojcem dwójki dzieci,  dziadkiem czworga wnucząt i pradziadkiem dwóch prawnuków.

 

Wielką pasją pana Franciszka jest malarstwo. Tematów dostarcza życie i otaczający świat, dlatego jego mała pracownia, znajdująca się w piwnicy bloku przy ulicy Michałkowickiej 17A, wypełniona jest pracami autorskimi, pejzażami, kwiatami, portretami, martwą naturą, sylwetkami świętych, scenami biblijnymi, obrazami krajobrazu przemysłowego Śląska oraz kopiami obrazów znanych dzieł dawnego malarstwa światowego. Już w latach XX w. wykonywał obrazy na sklejce tzw. wyrzygarką, czyli urządzeniem elektrycznym na wzór lutownicy grzałkowej, którym wypalał obrazy w drewnie. Prace tak wykonane, sprzedawane były w ówczesnej sieci pawilonów rzemiosła na terenie całego Śląska.

 

Franciszek Sowa jest czynnym i jednocześnie najstarszym członkiem – seniorem Grupy Artystycznej „Laura”. Wcześniej należał do Siemianowickiej Grupy Plastycznej "Spichlerz '86". Wśród licznych wystaw zbiorowych razem z „Laurą” ma na koncie kilka indywidualnych. Warto w tym miejscu wspomnieć o trwającej wystawie w siedzibie Wspólnoty Siemianowickiej przy ulicy św. Barbary 7, w Siemianowicach pod nazwą "Sowa i przyjaciele", gdzie można oglądać i podziwiać prace pana Franciszka. To jest 24 wystawa organizowana przez  Wspólnotę Siemianowicką.  Pierwszą wystawą ośmioletniego już cyklu, była właśnie prezentacja obrazów Franciszka Sowy „Malowanie. To staje się drugim życiem”, która miała miejsce od 11.12.2008 r. do 20.03.2009 r.

 

Swoje prace wykonuje głównie farbami akrylowymi, wcześniej były to oleje i tempery. Farby akrylowe są łatwiejsze w użyciu, szybko schną i nie wydzielają nieprzyjemnych zapachów, a nie jest to bez znaczenia, kiedy przebywa się długo w małej pracowni. - Malowanie obrazów dobrze wpływa na moją kondycje psychiczną – mówi, jak zawsze z uśmiechem na twarzy, Franciszek Sowa – również utrzymuje mnie w dobrej kondycji fizycznej, ponieważ pracownia znajduje się w piwnicy, a ja mieszkam na czwartym piętrze, więc chodzenie po schodach jest naturalną, codzienną gimnastyką. Tak, kto miał przyjemność poznać Franciszka Sowę wie, że pozytywną energią, optymizmem i poczuciem humoru tryska i zaraża otoczenie. Obecnie (patrz foto) pracuje nad obrazem o tematyce marynistycznej, ale szczegółów nie zdradził.  Gorąco polecam odwiedzenie pracowni przy ulicy Michałkowickiej 17A, jest to fascynująca podróż w świat malarstwa, anegdot i humoru, jest również szansa, że zostaniecie obdarowani przez autora jednym z jego licznych obrazów. Ja dostałem dwa, a co...

 

 

Bogdan Banaszczyk

28 grudnia 2016

GALERIA

Kliknij mnie

PUBLIKACJE

Artykuły


 

REKLAMA

 

 

WOLNE MIASTO SIEMIANOWICE

FAKTY I WYDARZENIA Z REGIONU

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Polityka Cookies.

Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: 

Janusz Ławecki

Redaktorzy: 


Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: Janusz Ławecki

Redaktorzy:

 

Stowarzyszenie Wolne Siemianowice

To źródło aktualnych i często niewygodnych faktów o Twoim mieście pomijanych przez inne media. Codzienna dawka świeżych informacji z kategorii: społeczne, gospodarka, polityka, sport, kultura i inne. Felietony i ciekawostki z miasta i okolic czyli cykl "U nas w ogródku..." oraz "Co za miedzą piszczy.."

Designed by DronAir.pl

Copyright © 2016-2018 Wolne Miasto Siemianowice