Czy w Siemianowicach powstanie kolejna przetwórnia odpadów niebezpiecznych?

    We wrześniu ubiegłego roku odbyły się konsultacje w sprawie zmiany  Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla ul. Mysłowickiej, położonej przy granicy Siemianowic z Dąbrówką Małą w Katowicach. Tereny te podobnie jak wcześniej tereny dzielnicy Hugo zostały iluzorycznie „zabezpieczone” przed powstawaniem uciążliwych zakładów przetwarzających odpady poprzez wprowadzenie 300m strefy buforowej i pseudohermetyzacji obiektów. Niepokój wzbudziło zwłaszcza przekształcenie dużych połaci terenów z zieleni nieurządzonej w tereny przemysłowo-usługowe, leżące firmą Gesto a składowiskiem odpadów komunalnych MPGK Katowice. Władze miasta podtrzymywały jednak, że nie zamierzają tam wprowadzać inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Tymczasem tydzień temu pojawiła się na BIP-ie informacja o wpłynięciu do urzędu wniosku o rozszerzenie działalności firmy Gesto. Firma ta do tej pory zajmowała się produkcją elementów betonowych i w ostatnim czasie na mocy porozumienia z urzędem była dostawcą m.in. betonowych donic stojących w wielu miejscach naszego miasta. Z wniosku wynika, że firma chce się zająć przetwórstwem gruzu i taśm gumowych oraz produkcją paliwa alternatywnego RDF dla cementowni z drewnianych podkładów kolejowych tzw. „logrów”. Zgodnie z dokumentacją firma planuje rocznie przetwarzać

- 200 000 ton gruzu

- 60 000 ton taśm gumowych

- 80 000 ton podkładów kolejowych

 

     Wszystko ma być przerabiane na terenie firmy Gesto w zwykłej zadaszonej hali z bramami szybkobieżnymi. Przy takich ilościach należy jednak założyć, że składowane będzie w większości na wolnym powietrzu. Z zabezpieczeń dla mieszkańców firma proponuje założenie ekranów dźwiękochłonnych, które zminimalizują hałas dochodzący z maszyn rozdrabniających w/w odpady. To zdecydowanie za mało, bo o ile przeróbka takiej ilości gruzu może się wiązać z ewentualnym zwiększeniem zapylenia w okolicy, które ma być minimalizowane poprzez wprowadzenie przeróbki „na mokro”, to już przetwarzanie takich ilości taśm gumowych i podkładów kolejowych wiąże się z dużo większym zagrożeniem dla mieszkańców. Przypadkowe zaprószenie ognia może spowodować w tym wypadku pożar, którego niczym nie będzie można łatwo ugasić i który może się zakończyć emisją wielu bardzo szkodliwych związków do atmosfery. Najwięcej kontrowersji wzbudza jednak przeróbka podkładów kolejowych, które z tych wszystkich trzech są najniebezpieczniejszym odpadem.

 

     Podkłady kolejowe są nasączane olejem kreozotowym otrzymywanym w wyniku destylacji smoły węglowej – jest to bardzo szkodliwa substancja zarówno dla zwierząt jak i ludzi. Olej kreozotowy to impregnat o bardzo nieprzyjemnym zapachu, wyczuwalnym ze znacznej odległości zwłaszcza w ciepłe dni.  W kontakcie z wodą lub glebą związki kreozotu dostają się do środowiska, a w temperaturze powyżej 18 stopni C mogą dostawać się do atmosfery, stwarzając zagrożenie dla naszych dróg oddechowych. W warunkach bezpośredniego kontaktu m.in. wdychania może  on powodować nudności, wymioty, zatrzymanie krążenia a nawet śmierć. Może też powodować uszkodzenia komórek układu immunologicznego oraz mutacje w strukturze DNA.  Jest to więc odpad silnie toksyczny i rakotwórczy. Olej kreozotowy  jest również niebezpieczny w bezpośrednim kontakcie ze skórą. Aleksander Sołżenicyn w swojej książce „Archipelag Gułag wspomina, iż praca w zakładach nasycających podkłady kolejowe kreozotem należała do jednej z najbardziej wyniszczających więźniów sowieckich obozów. Należy podkreślić, że aktywność impregnatu znacznie wzrasta przy mechanicznej obróbce starych podkładów. Dodatkowo przy mieleniu podkładów trzeba się liczyć z powstawaniem dużych ilości lotnych pyłów, które mogą być roznoszone przez wiatr na znaczne odległości. Jest to więc odpad niebezpieczny stwarzający podobne zagrożenie jak azbest.

 

   Tymczasem odpad ten ma być przetwarzany w zwykłej hali, w żaden sposób nie zabezpieczającej okolicznych mieszkańców. Co więcej w ilościach porażających. 80 000 ton rocznie. Aby to unaocznić to około 300t dziennie, co daje ok 30 potężnych ciężarówek dziennie. Pelet stworzony z takiej ilości zmielonych podkładów kolejowych przy składowaniu do wysokości 3m zajmie przynajmniej 500m2 powierzchni z jednego tylko dnia produkcji, tymczasem cały zakład zajmuje obecnie 5500m2, a nie zapominajmy, że dziennie dojdzie do tego jeszcze 20 tirów taśm gumowych oraz 30 tirów gruzu. Przy takich ilościach jest mało prawdopodobne, by wszystko było składowane w hali więc należy się spodziewać, że przynajmniej część będzie składowana bezpośrednio pod chmurką lub, że zakład w najbliższym czasie będzie planował rozbudowę i ekspansję na sąsiednie tereny. I tu docieramy do terenów, których zaklasyfikowanie przy ostatniej zmianie Planu Zagospodarowania Przestrzennego zmieniono z „terenów zieleni nieurządzonej” na „tereny przemysłowo-usługowe”. Być może jest to nic nie znacząca zbieżność, lecz tereny te bezpośrednio przylegają do granic zakładu Gesto. Należy także podkreślić, że na dzień dzisiejszy nie wiemy czy firma wystąpiła do urzędu z chęcią ich zakupu czy też dzierżawy.

Kluczowym dokumentem dla przedsięwzięcia planowanego przez firmę Gesto będzie Decyzja Środowiskowa, którą wydaje Prezydent Miasta. To na jej podstawie wydawane są potem opinie kolejnych instytucji oraz Pozwolenie Zintegrowane wydawane przez Marszałka Województwa. Jeśli Decyzja Środowiskowa będzie pozytywna, to już nic nie stanie na przeszkodzie realizacji planów firmy Gesto. Wydając ten dokument Prezydent będzie się opierał na opinii oddziaływania na środowisko, która została dołączona do wniosku i już została złożona w urzędzie, na założeniach Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego oraz na konsultacjach społecznych.

 

     Dziwnym zbiegiem okoliczności 19 marca odbędzie się spotkanie w sprawie kolejnej zmiany Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Będą to konsultacje społeczne, na które może przyjść każdy mieszkaniec i wnieść swoje uwagi, jeśli tylko znajdzie czas w samym środku roboczego dnia o godzinie 15.00. Nowy projekt planu wraz z prognozą oddziaływania na środowisko jest wystawiony do wglądu na BIP-ie.  Co ciekawe, w opinii urzędników nie należy się jednak martwić, gdyż zgodnie z prognozą: „zmiana planu będzie miała zasięg lokalny i nie wpłynie w znaczący sposób na funkcjonowanie środowiska przyrodniczego.”

Jeśli Prezydent wyda pozytywną Decyzję Środowiskową to otworzy firmie Gesto drogę do stania się kolejnym zakładem przetwarzającym odpady niebezpieczne na tak ogromną skalę w naszym mieście.

 

Autor: J.Ł.

 

Poniżej zamieszczamy kopie części dokumentów złożonych do UM przez firmę Gesto:

 

                                                               

12 marca 2020

GALERIA

Kliknij mnie

PUBLIKACJE

Artykuły


 

REKLAMA

 

 

WOLNE MIASTO SIEMIANOWICE

FAKTY I WYDARZENIA Z REGIONU

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Polityka Cookies.

Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: 

Janusz Ławecki

Redaktorzy: 


Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: Janusz Ławecki

Redaktorzy:

 

Stowarzyszenie Wolne Siemianowice

To źródło aktualnych i często niewygodnych faktów o Twoim mieście pomijanych przez inne media. Codzienna dawka świeżych informacji z kategorii: społeczne, gospodarka, polityka, sport, kultura i inne. Felietony i ciekawostki z miasta i okolic czyli cykl "U nas w ogródku..." oraz "Co za miedzą piszczy.."

Designed by DronAir.pl

Copyright © 2016-2019 Wolne Miasto Siemianowice