Wątpliwości dotyczące planu miejscowego dla terenów pomiędzy Hugo a osiedlem Tuwima nawarstwiają się

Pod koniec kwietnia br. odbyły się piąte z rzędu konsultacje społeczne w sprawie projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dzielnicy Srokowiec w Siemianowicach Śląskich (zwanego w dalszej części artykułu w skrócie MPZP). Społeczne tylko z nazwy, ponieważ głos mieszkańców jest raz za razem pomijany i jawnie lekceważony. „Mogą Państwo pisać uwagi i tak rozpatrzymy je negatywnie” – to kwintesencja podejścia urzędników do wszelkich obiekcji. Tym razem zgromadzeni podczas dyskusji publicznej nad projektem MPZP zajęli się „palącym problemem” dotyczącym wysokości kominów jednej z firm i ilości miejsc parkingowych. Problem ustawienia do pionu firmy, która roztacza fetor na pół miasta, okazał się jak zwykle „mało istotny”. W ogóle według urzędników sprawa ta jest niepotrzebnie stale podnoszona ponieważ „nie dotyczy dyskusji” jako, że przy pierwszym wyłożeniu został już w tej sprawie wypracowany i uchwalony „konsensus” pomiędzy interesem przedsiębiorcy, a dobrem mieszkańców. Trudno powiedzieć co właściwie projektant miał na myśli, ponieważ przyjęte wtedy zostały wszystkie uwagi firmy BM Recykling, z kolei wszystkie obiekcje mieszkańców zostały z góry odrzucone i tak już zostało (tu szczegóły: https://www.wolnesiemianowice.pl/glos-mieszkancow-zlekcewazony). W związku z tym, w każdym kolejnym projekcie MPZP można znaleźć takie nieznajdujące odzwierciedlenia w rzeczywistości twierdzenia, jak ta że „uchwała nie zawiera ustaleń, których realizacja mogłaby pogorszyć długofalowo komfort życia lokalnej społeczności” a także, że „nie ma zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia”. Wygląda więc na to, że konsensus owszem został ustalony, ale nie z mieszkańcami tylko z uciążliwym przedsiębiorcą.

 

Psy szczekają, karawana jedzie dalej…

 

Podsumowując, mieszkańców przed uciążliwościami ma chronić 300-metrowa strefa buforowa, która w istocie zabezpiecza interesy przedsiębiorcy, który przypomnijmy dziwnym zbiegiem okoliczności, ma w planie właśnie w takiej mniej więcej odległości od najbliższych zabudowań wybudować:

· -stanowisko dojrzewania kompostu o powierzchni ponad 4000 m2,

· -halę przyjęcia i przetwarzania odpadów komunalnych,

· -magazyn wytworzonego paliwa stałego (odpady palne: paliwo alternatywne oraz inne odpady z mechanicznej obróbki odpadów zawierające substancje niebezpieczne),

· -halę wytwarzanego paliwa stałego z substratów ciekłych i szlamów.

 

 

Ponadto mieszkańców ma chronić źle sformułowana w MPZP definicja hermetyzacji, z której luk BM Recykling korzysta od wielu lat. Spieszymy bowiem donieść, w celu uświadomienia wszystkim zainteresowanym, że zgodnie z obowiązującą dokumentacją firma ta od blisko 6 lat ma prowadzić swoją działalność w budynkach hermetycznie zamkniętych z podciśnieniowym systemem wentylacji. Tak wynika przynajmniej z decyzji nr 1014/OC/2016 z dnia 27 maja 2016r. („Pozwolenie zintegrowane dla instalacji pn.: Instalacja do mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych oraz przetwarzania selektywnie zebranych odpadów zielonych i innych ulegających biodegradacji”). Zapis więc istnieje i jak widać, czy też raczej czuć, w żaden sposób nie chroni mieszkańców, bo firma swobodnie go obchodzi, grając wszystkim na nosie. Proszę więc, nie mydlić ludziom oczu, że teraz to się zmieni i nagle zacznie go respektować. Różnica po uchwaleniu nowego planu będzie tylko taka, że jego postanowienia otworzą firmie, która już dziś jest uciążliwa dla połowy miasta i ma za sobą 4 potężne pożary, drogę do dalszego rozwoju i ekspansji na tereny podchodzące aż pod samo osiedle Tuwima. Urzędnicy widać pokładają jednak wiarę w mrzonkę, że gdy firma się rozrośnie, jakimś cudem będzie sprawiać mniej problemów.

 

Wiara ta, w świetle ostatnio wydanej przez urząd decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla innej firmy z tego terenu, wydaje się jedynie grą pozorów. Urząd odmówił zgody na realizację budowy i eksploatację instalacji przetwarzania oraz zbierania odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne firmie mającej swoją siedzibę w Siemianowicach przy ul. Chemicznej, około 500 m od firmy BM Recykling. Bardzo ciekawe jest uzasadnienie tej decyzji, którego fragment pozwolę sobie tu przytoczyć:

 

„Na przedmiotowej nieruchomości obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dzielnicy przemysłowej Srokowiec w Siemianowicach Śląskich uchwalony uchwałą nr 254/2003 Rady Miasta Siemianowic Śląskich z dnia 23 grudnia 2003 r. (…) Zgodnie z planem nieruchomość położona przy ul. Chemicznej (…) posiada oznaczenie na rysunku planu „PP” (…) Dla terenów oznaczonych na rysunku planu symbolem „PP” § 5 ust. 1 i 2 planu wyznacza „Obszar przemysłowy” pod zakłady produkcyjne, rzemieślnicze, bazy, składy i magazyny. (…) Tym samym, przedsięwzięcia w zakresie gospodarowania odpadami obejmującego przetwarzanie oraz zbieranie odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne na terenie o opisanym przeznaczeniu, nie można zaliczyć do żadnej z kategorii przeznaczenia terenu określonego w planie miejscowym, zarówno podstawowego, jak i dopuszczalnego ustalonego w planie dla terenu o opisanym przeznaczeniu i oznaczonym w planie symbolem „PP” (…) Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że przedsięwzięcie jest sprzeczne z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dzielnicy przemysłowej Srokowiec w Siemianowicach Śląskich uchwalonego uchwałą nr 254/2003 Rady Miasta Siemianowic Śląskich z dnia 23 grudnia 2003r. ( DZ. Urz. Woj. Śląsk. Z 2004r. nr 33 poz. 1084)” (znak sprawy: RS.6220.38.2021).

 

Dlaczego ta sprawa jest tak istotna? Ponieważ dokładnie tę samą argumentację przytaczaliśmy w stosunku do terenów BM Recykling. Do tej pory tereny przemysłowe w Siemianowicach były podzielone na 3 podkategorie. Jedyną kategorią terenów przemysłowych, na których można było przetwarzać odpady były tereny oznaczone symbolem PT (przemysłowo-techniczne). Na terenie Srokowca de facto nie było terenów zaliczonych do tej podkategorii, natomiast cały teren BM Recykling figuruje pod oznaczeniem „PP”, a więc w świetle obowiązującego planu zagospodarowania, nigdy nie było tam możliwości przetwarzania odpadów. Okazuje się jednak, że interpretacja zapisów MPZP różni się w zależności od tego, którego podmiotu dotyczy. I nie da się tego wyjaśnić w żaden sposób zmianą przepisów, ponieważ zapisy obecnego MPZP zostały uchwalone w 2003 r., natomiast firma BM Recykling powstała w 2012 r. Wygląda więc na to, że nowy plan ma jedynie usankcjonować wcześniejszą „pomyłkę” urzędników. I gdyby chodziło tylko o to, byłoby to przynajmniej zrozumiałe. Zamieść całą sprawę pod dywan, to może nikt nie zauważy. Niestety oprócz prawnego zatwierdzenia możliwości przetwarzania odpadów na terenach należących do BM Recykling, nowy plan rozszerza ją na inne obszary, na których zapisy wcześniejszego planu to uniemożliwiały. W praktyce oznacza to tyle, że rozciągnięto możliwość przetwarzania i składowania odpadów na wszystkie tereny oznaczone jako PU4. Na samym Srokowcu zakwalifikowano w ten sposób 14 obszarów. Żaden z nich nie został zabezpieczony jakimikolwiek zapisami, które uniemożliwiałyby w przyszłości składowanie i przetwarzanie na nich śmieci.

 

Drugi wątek sprawy

 

Zastanówmy się nad jeszcze jednym aspektem tej sprawy – dlaczego firma BM Recykling pomimo gotowych planów, nie rozpoczyna rozbudowy zakładu? Prace nad nowym planem trwają już kilka lat, dlaczego więc firma nie wykorzystała w pełni tego czasu na poczynienie inwestycji, by uzyskać w ten sposób kartę przetargową? Rozpoczęcie prac dałoby przecież solidną podstawę do „wielomilionowego” odszkodowania od Gminy za poniesione nakłady. A jednak firma czeka. Na co? Odpowiedź jest prosta – na otwarcie drzwi. Cały teren BM Recykling leży na gruntach zakwalifikowanych w aktualnie obowiązującym planie z 2003 r. jako „PP”, co uniemożliwia ekspansję na sąsiednie działki. Firma znała status tych terenów od początku swojej działalności. Jeśli teraz zmienimy oznaczenie tych terenów w nowym planie na PU4 i umożliwimy przetwarzanie na tym obszarze odpadów, otworzymy drogę do rozbudowy firmy. Na dzień dzisiejszy na terenach „PP” nie ma przewidzianej takiej działalności ani w przeznaczeniu podstawowym, ani dopuszczalnym, a więc nie można się powołać na art. 36 o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, by uzyskać odszkodowanie od Gminy. Bardzo trudno byłoby też udowodnić, że firma utraciła możliwość rozbudowy, której de facto nigdy nie miała. Projekt MPZP przekazany został na sesję Rady Miasta która odbędzie się 23 czerwca 2022 r. o godzinie 13.00 - wtedy sprawa planu się rozstrzygnie. Przyjęcie i uchwalenie nowego MPZP zmieni zapisy na korzyść firmy recyklingowej i zablokuje całkowicie możliwość wszelkich ruchów po stronie Urzędu.

 

Autor: J.Ł.

 

Od redakcji:

Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż Spółka BM Recykling z naruszeniem przepisów ustawy Prawo budowlane rozpoczęła prace budowlane związane z rozbudową istniejącej instalacji do przetwarzania odpadów bez wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę. Mimo, iż przed Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego prowadzone jest obecnie postępowanie w sprawie legalizacji stwierdzonej samowoli budowlanej, nie przeszkodziło to BM Recykling na wystąpienie do Urzędu Miasta z nowym wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę.

 

 

 

 

21 czerwca 2022

GALERIA

PUBLIKACJE

Artykuły


 

WOLNE MIASTO SIEMIANOWICE

FAKTY I WYDARZENIA Z REGIONU

 

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Polityka Cookies.

Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: 

Janusz Ławecki

Redaktorzy: 


Skład Redakcji:

Redaktor Naczelny: Janusz Ławecki

Redaktorzy:

 

Stowarzyszenie Wolne Siemianowice

To źródło aktualnych i często niewygodnych faktów o Twoim mieście pomijanych przez inne media. Codzienna dawka świeżych informacji z kategorii: społeczne, gospodarka, polityka, sport, kultura i inne. Felietony i ciekawostki z miasta i okolic czyli cykl "U nas w ogródku..." oraz "Co za miedzą piszczy.."

Designed by DronAir.pl

Copyright © 2016-2020 Wolne Miasto Siemianowice